fbpx

Windykator dzisiejszych czasów, czyli postrzeganie kontra rzeczywistość.

30 Cze 2020

Windykator dzisiejszych czasów, czyli postrzeganie kontra rzeczywistość.

Im lepiej jednak poznamy ten temat, tym mniej się go boimy. Dlatego zainteresowanych działaniem nowoczesnej windykacji oraz różnicami pomiędzy windykatorem z telewizji, a windykatorem-profesjonalistą zachęcam do dalszej lektury.

„A Ty, czym się zajmujesz, z czego żyjesz?” brzmiało jedno z pierwszych pytań moich przyszłych teściów na inaugurującym znajomość obiedzie. Moja odpowiedź niemalże zakończyła z przytupem to spotkanie, mimo że nie należeli do grupy tzw. „klientów” branży windykacyjnej. Nie mieli wówczas długów ani też żadnych przykrych doświadczeń z windykacją w przeszłości. Tu akurat zagrał stereotyp i nagminne mylenie pojęć „windykator” i „komornik”. Tej różnicy nie trzeba tłumaczyć naszym czytelnikom, ale dla wielu osób (szczególnie właśnie tych, którzy długów nie mają), jest to zagadnienie z pogranicza czarnej magii. A przecież wiedza na ten temat jest ogólnodostępna i w dobie internetu bardzo o nią łatwo. Coś powstrzymuje społeczeństwo zdala od tego zagadnienia. Ja obstawiam, że to strach.

Podobne doświadczenia z poznawanymi osobami mają np. studenci i praktycy psychologii, których nowi znajomi nagle milkną w obawie przed przeprowadzoną w polowych warunkach psychoanalizą i rozpracowaniem skrywanych tajemnic. Wiadomo, że nic takiego nie ma miejsca, ale jednak się tego boimy. W tym sensie nasze obszary pozornie są od siebie oddalone, ale w praktyce dobry windykator opracowując zlecenie musi w kontakcie z dłużnikiem poznać prawdziwą przyczynę jego problemów z płatnościami. Umiejętności takie jak wykrywanie kłamstwa czy manipulacji mogą więc okazać się wręcz niezbędne. Również cel działań windykatora tylko pozornie jest bardzo odległy od celu działania psychoterapeuty. Pozornie, gdyż w obydwu przypadkach rozwiązujemy jakiś problem. Poznajemy go dogłębnie, by następnie mu zaradzić. W obydwu przypadkach zależy nam także na utrzymaniu dobrych relacji z klientem czy dłużnikiem.

Stereotyp bezwzględnego, umięśnionego, ubranego na sportowo osiłka z pałką ukrytą pod skórzaną kurtką powstał w naszej kulturze poprzez filmy takie jak „Dług”, „Komornik” czy też zwykłe tzw. „miejskie legendy” np. o przestępczych rozliczeniach. Mają one niewiele wspólnego z realiami działalności profesjonalnych pionów windykacji, a jednak mimo brutalności (a może dzięki niej?) dobrze się to ogląda i łatwo nam było przyjąć to za odzwierciedlenie rzeczywistości. Tak powstaje plotka i tak powstał ten krzywdzący stereotyp. Każdego dnia słyszę od osób, którym tak naprawdę chcę pomóc, że zabieram im ostatni grosz lub że jestem naciągaczem. Trudno im spojrzeć na sytuację z punktu widzenia wierzyciela, na zlecenie i w imieniu którego działamy. Zanim doszło do włączenia w sprawę nas, to jemu właśnie ktoś nie zapłacił za wykonane usługi czy towar. Zadaniem windykatora jest odzyskać te pieniądze w taki sposób, by wierzyciel szybko doszedł swoich należności i jednocześnie dłużnik nie powinien stracił płynności finansowej. Dodatkowe punkty zdobywa się, gdy dłużnik zachowa o swoim wierzycielu dobre zdanie. Dokładnie, profesjonalny windykator stara się prowadzić sprawę tak, by dłużnik nie miał wrażenia, że jest osaczony i że spotyka go jakaś kara.

I w tym miejscu wszystko łączy się w logiczną całość. Chcemy odzyskać pieniądze, ale tak, by dłużnik sam zrozumiał jak nie wpaść w jeszcze większe kłopoty niż ma w momencie podjęcia działań przez windykację. Żeby to osiągnąć, nie możemy dopuścić do sytuacji, w której klient naszego klienta uważa nas za wrogów lub zagrożenie. Dlatego jakiekolwiek rozwiązania tzw. „siłowe” nie wchodzą w grę, na agresję i zagrania poniżej pasa odpowiadamy zrozumieniem, a na krzyk – spokojem i nie eskalujemy negatywnych emocji. Nie robimy tego ponieważ nasza praca polega na kontrolowaniu rozmowy i jeśli tak jest, to my nadajemy jej poziom.

W następnym numerze newslettera przedstawię Państwu kilka przykładów sytuacji, w których niezbędne okazało się zachowanie zimnej krwi i trzeźwego osądu sytuacji. Czy to się udało? Odpowiedź już za dwa tygodnie.

Autor: Bartłomiej Młynarczyk – Koordynator ds. Windykacji Polubownej B2B w Kancelarii Prawnej Inkaso WEC S.A.